Jedno jest wszystkim, wszystko jest jednym, powiedział Arystoteles, mając na myśli wyobrażenie idealnej harmonii i jedności przyrody. Nauka, która przejęła prym w tłumaczeniu i opisywaniu świata stworzyła tablicę Mendelejewa precyzując i utrwalając rozdrobniony jego obraz. Między arystotelesowską syntezą a naukową analizą powstała przestrzeń, którą zaanektowała sztuka, przyjmując założenie, że świat może być do zniesienia tylko jako zjawisko estetyczne.
Temat malarski, jaki wybrałam wynikł z arystotelesowskiego rozumienia pojęcia żywiołu, nie jako zjawiska obrazującego niszczycielską potęgę natury, ale jako elementu składowego tworzącego wszechświat. Żywioł w jego niszczycielskiej formie, który doświadczamy w stanach grozy i przerażenia oswajam przez estetyczną harmonię obrazu. W ten sposób buduję własny dystans i złudzenie bezpieczeństwa, którego brak zawsze odczuwałam.
Moje obrazy są próbą opisania harmonii sprzeczności, dzięki której możliwe jest istnienie, a nie rejestracją dramatycznych wydarzeń, zwyczajowo kojarzonych z pojęciem żywiołów. Każdy z nich postrzegam pod kątem równowagi, którą ze sobą niesie. Zdolności tworzenia i mocy destrukcji w nim zawartej. Mówiąc najprościej np. ogień, dając ciepło umożliwia istnienie, mogąc jednocześnie zniszczyć je z łatwością. Podobnie woda. Przestrzeń wszechświata możemy postrzegać zarówno jako bezkresną pustkę, ale także jako zbiór nieskończonej ilości bytów.
Dlatego wybrałam drogę sięgania do początków, do pierwszych wizji świata żywiołów i prób filozoficznego ich opisania, które pojawiły się niemal równocześnie w kulturach: tybetańskiej, indyjskiej, chińskiej i greckiej ok. VII w. p.n.e. Według tych koncepcji żywioły to elementy, które jednocząc się i rozpadając, przechodząc jeden w drugi wyłaniają na swej drodze także człowieka, jako ogniwo przemian. Bo pomimo, że w swoich obrazach nie odwołuję się bezpośrednio do figuracji to właśnie żywioł ludzki, zwłaszcza w jego duchowym aspekcie interesuje mnie najbardziej.
Ewa Pełka
Ewa Pełka ukończyła Wydział Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, dyplom w pracowni prof. Jana Tarasina i prof. Zbigniewa Gostomskiego uzyskała w 1977 roku. W latach 1992-99 była wykładowcą malarstwa i rysunku w warszawskiej Europejskiej Akademii Sztuk. Od roku 1999 jest profesorem Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach. W 2003 roku otrzymała tytuł profesora zwyczajnego.