Arkadiusz Karapuda / Epigrafomania
Napis jak malowany
Pisanie i malowanie to pokrewne czynności – greckie słowo epigraphein oznacza je obie, podobnie jest i w innym językach, o czym przekonuje etymologia. Od dawna jest też znana praktyka umieszczania w obrazach napisów, przy czym bywa, że malarski epigraf wygląda łudząco podobnie do „zwykłej” inskrypcji. Jest jednak również czymś innym: „zaledwie” obrazem napisu. Paradoksalnie jednak, namalowane słowo jest zarazem napisane, co zarówno podważa zasadę mimesis, zgodnie z którą obraz różni się od swego modelu, jak i stanowi spełnienie ideału naśladownictwa – oto powstaje wizerunek tożsamy ze swoim pierwowzorem. Namalowany epigraf jest epigrafem. Pokrewieństwo pisania i malowania nie ma z kolei odpowiednika w bliskości czytania i oglądania, to dwie różne czynności. Napisy czytamy, obrazy oglądamy. Ale czy gdy – jak w obrazach Arkadiusza Karapudy – mamy przed sobą wyraźnie namalowany napis, będący jedynym elementem czy tematem obrazu, tylko go oglądamy czy zarazem odczytujemy? A może odczytujemy, ale jakoś inaczej niż byśmy to czynili, gdyby ów napis nie był „zaledwie” swoim obrazem? Nie ma jednej odpowiedzi. Jako odbiorcy i odbiorczynie musimy się pogodzić się z tą percepcyjną i pojęciową nierozstrzygalnością i uznać, że sztuka po raz kolejny dowodzi, że jest w stanie podważać oczywistość naszych przekonań i zmieniać nasze nawyki. Bo to, czy „zwykłe” napisy będziemy zawsze po prostu odczytywać, czy też czasem także je oglądać, zależy wyłącznie od naszego nastawienia. Mateusz Salwa
Arkadiusz Karapuda – ur. w Żyrardowie (1981r.). Studiował na Wydziale Malarstwa ASP w Warszawie (2002-2007). Dyplom, z wyróżnieniem rektorskim, zrealizował pod kierunkiem prof. Marka Sapetto (2007r.). Jest autorem 28 wystaw indywidualnych i uczestnikiem ponad 140 wystaw zbiorowych; a także laureatem licznych konkursów, stypendiów i nagród artystycznych.
Artysta zajmuje się przede wszystkim malarstwem, które zawiera konceptualny namysł nad relacją i napięciami pomiędzy słowem i obrazem. Jego twórczość łączy zatem cechy malarstwa historycznego (w tym m.in. zamiłowanie do łączenia tekstu i obrazu) oraz współczesną memetyczność internetu.
Mieszka i pracuje w Warszawie, gdzie – jako profesor Akademii Sztuk Pięknych – prowadzi, na Wydziale Malarstwa, Pracownię Rysunku dla studentów I roku.

